Wszyscy jesteśmy podekscytowani zbliżającym się turniejem i pragniemy wypaść jak najlepiej. Tak więc zawzięcie ćwiczymy przed każdym tego typu wydarzeniem, abyśmy byli w jak najlepszej formie.
Jednym z największych błędów, jaki popełniają amatorzy (który ja też wiele razy popełniłem), jest uderzanie tuż przed rundą turniejową zbyt wielu piłek na DR i usiłowanie poprawienia naszego swingu. Jeśli nie uderzamy piłki dobrze przed turniejem, to wybicie 10 koszyków nie rozwiąże naszego problemu, a tylko go pogłębi. Oto, co się stanie:
- Jeśli wykończymy się mentalnie na DR, nie zostanie nam energii na przejście pola. Przeciętnie każdy człowiek jest w stanie skupić się tylko przez krótki czas. Jeśli jesteśmy maksymalnie skoncentrowani i wykorzystasz to na DR, to w trakcie turnieju będzie nam bardzo trudno skupić się.
- Istnieje ryzyko wycieńczenia fizycznego – po wykonaniu setek swingów na DR, a także po zsumowaniu wszystkich practice swings, może się zdarzyć, że po 9 dołkach zabraknie nam pary do dalszej gry.
Kiedy już nie mamy siły i psychicznie jesteśmy wykończeni, to bez względu na to, jak bardzo staramy się dobrze grać, i tak wychodzi inaczej.
Oto trening - rozgrzewka, który powinniśmy przeprowadzić na godzinę przed rundą:
20 min na DR – wybij 1 mały koszyk piłek na rozgrzewkę. Zamiast naprawiać błędy w swingu, spróbuj grać z tym uderzeniem, które aktualnie masz, tzn. jeśli uderzasz fade’a lub drowa, zaprzyjaźnij się z nim i graj z nim na polu. Po turnieju idź na DR i wtedy próbuj popracować nad błędami.
1. 15 min chipping – tylko ustal prędkość, z jaką będziesz poruszał kijem.
2. 15 min putting – wystarczy, abyś czuł się zrelaksowany przy piłce.
3. Relaks - zbierz myśli i nastaw się na przyjemną rundę golfa!
red. | 2009-07-24