Przetarg na pole Amber Baltic.

Przetarg na pole Amber Baltic.

Oddział Terenowy ANR w Szczecinie, ogłosił przetarg nieograniczony ofert pisemnych na dzierżawę pola golfowego w Kołczewie. Nieruchomość wchodząca w skład Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa. Wywoławczy roczny czynsz dzierżawny wynosił 116 800,00 zł brutto.  Umowa dzierżawy ma być zawarta na okres do dnia 30.11.2026 r. Przetarg odbył się w dniu 5 kwietnia 2017 roku o godz. 11.00 w siedzibie Sekcji Zamiejscowej Gospodarowania Zasobem w Gryficach. Oferty należało złożyć najpóźniej do godz. 14.00, 3 kwietnia br. W wymaganym czasie wpłynęła tylko jedna oferta. Ofertę złożyła Spółka o nazwie Działka 89 z siedzibą w Warszawie. Kolejny zainteresowany dzierżawą terenu i obecny podczas przetargu Pan Gomółka – powiedział nam, że planował stworzenie tu działalności całorocznej jednak nie zdążył ze złożeniem oferty.   

Pole ABGC w ostatnich latach podupadło. W momencie przejęcia przez ostatniego dzierżawcę wyglądało to nawet optymistycznie. Zrobiono lekki lifting obiektu a plany były wielkie. Życie pokazało, że wyszło jak zwykle. Z jednego z najstarszych i wiodących klubów golfowych pozostało zasadniczo tylko wspomnienie. Delikatnie mówiąc, dziwna “polityka” dzierżawcy doprowadziła prawie do likwidacji klubu. Klub tworzą ludzie, tych niestety z roku na rok było, co raz mniej. Widocznie nie wszyscy członkowie klubu czuli się w nim dobrze. Najliczniejszy niegdyś klub golfowy w ostatnich latach generował już tylko po 12 uczestników turniejów klubowych, gdy w pobliskim Binowie każdy turniej klubowy gromadzi ok. setki uczestników! Nawet młode pole w Grembowie w krótkim czasie prześcignęło amberowski klub. Świadczy to tylko o tym, że samo piękno pola to nie wszystko – potrzebna jest jeszcze atmosfera tworząca życie klubowe! Ta natomiast została przez te czy inne działania utracona. Mam nadzieję, że nie bezpowrotnie i uda się ją odbudować. Nowego dzierżawcę czeka niełatwe zadanie.  

Pole jeszcze kilka lat temu można było kupić za ok. 7 milionów zł. Dzierżawca nie skorzystał z prawa pierwokupu licząc zapewne na obniżenie ceny i nikt inny nie był kupnem zainteresowany. Sądzę, że chętni by się znaleźli, tylko mało kto wiedział o tej możliwości.  Na kupnie można było sporo zarobić nie angażując się specjalnie, chociażby dzieląc teren na zwykłe działki rekreacyjne! Sprawdza się jak widać dosadnie przysłowie “chytry dwa razy traci”. Dziś pola kupić się nie da i pozostaje tylko jego dzierżawa.

Jestem i tak pełen podziwu dla odwagi składającego ofertę, gdyż poziom komplikacji prawnej (spory bałagan) i różne dziwne zależności oraz działania byłego dzierżawcy powodują, że ogarnięcie tego wszystkiego jest naprawdę sporym wyzwaniem!  Wyzwaniem, bo jeżeli umowa zostanie podpisana (wszystko na to wskazuje) to pole zostanie przejęte w opłakanym stanie. Co tylko można zostało zabrane i przypomina, to działanie czerwonoarmistów czy szabrowników po II wojnie. Znika wszystko co da się odkręcić i udźwignąć! 🙂 Nowego zarządcę czeka ciężka praca przy odbudowie pola i klubu. Będziemy się temu przyglądać i informować o zamiarach i postępach. Istnieje duża szansa, że w czerwcu będziemy mogli zagrać na polu w Kołczewie.  Póki co czekamy na oficjalne podpisanie umowy.        

 

Komentarze

Komentarze

Redakcja portalu
Redakcja portalu golfpl.com
http://www.tv-golf.pl