Romuald Szałagan – zabrakło szampana w barze!

Zabrakło szampana w barze

Romuald Szałagan – biznesmen, współwłaściciel pola golfowego we Wrocławiu, uczestnik wszelkich poważnych zawodów golfowych w Polsce. Kto go nie zna? Jednak dopiero w tym sezonie zaliczył swój pierwszy Hole In One. Witamy Romka w naszym Klubie Hole In One.

Golf. Podczas jakiego turnieju i gdzie zrobiłeś swoje pierwsze Hole In One?
R. Szałagan – Ten pierwszy raz udało mi się u mnie, na polu Toya we Wrocławiu, podczas eliminacji Volvo Masters Amateur. To było 24 sierpnia, tuż przed klubowymi mistrzostwami Polski.

Golf. W jakich okolicznościach się to zdarzyło i na którym dołku?
R. Szałagan – To było na czternastce. Wziąłem siódemkę iron Callawaya. Nie miałem jakiegoś szczególnego planu, po prostu chciałem uderzyć prosto i daleko. Tymczasem piłka po wylądowaniu toczyła się i toczyła w stronę dziury… Zdążyłem jeszcze powiedzieć „do dziury maleńka” i wpadła! Tego wieczora w barze klubowym zabrakło szampana.

Golf. Była jakaś zniżka na szampana z tej okazji?
R. Szałagan – Było dziesięć procent zniżki…

Golf. A który to był Hole In one na waszym polu?
R. Szałagan – Trochę ich już było, dokładnie nie pamiętam. Musicie to sprawdzić na tablicy
(red. – Sprawdziliśmy, to było dziewiąte takie wydarzenie w krótkiej historii Toyi. Co ciekawe, na liście szczęśliwców jest też Janek Szmidt – junior!)

Golf. Eagla też już zaliczyłeś podczas turnieju?
R. Szałagan – To było już chyba ze cztery lata temu w Amberze, na 11. dołku. Po drajwie uderzyłem szóstką iron i wpadła do dziury. Potem jeszcze kilka razy ocierałem się o eagla, ale powtórzyć go podczas turnieju mi się nie udało. Za to od razu – szczebel wyżej, ten Hole In One podczas Volvo. Wtedy zresztą osiągnąłem niezły wynik, 75 uderzeń. I to mimo doubla, jakiego od razu zrobiłem na następnym dołku, bo ten Hole In One strasznie mnie rozkojarzył.

Golf. Grasz już w golfa wiele lat. Jakie miałeś dotąd najlepsze wyniki rundy turniejowej?
R. Szałagan- Jak dotąd, to było 71 uderzeń. Zrobiłem ten wynik na naszym polu, ale dodam, że graliśmy z białych! A wcześniej, najlepszy wynik miałem w Amberze, podczas Polonii. Wtedy po raz pierwszy zagrałem par pola – 72 uderzenia. Było też kilka wyników, chyba dwa, po 73 uderzenia.

Golf. Witamy zatem w naszym Klubie Hole In One i życzymy jeszcze paru takich pięknych uderzeń.

Komentarze

Komentarze

Dodaj komentarz