Arek Wójcik – krótko i na temat.

Można grac w golfa całe życie i czekać na hole in one, można się też nigdy na nie, nie doczekać. Są tacy co mają już kilka na swoim koncie i tacy co prawie na początku swojej drogi golfowej mogą sobie wpisać w kratkę karty jedynkę! Arek gra rok i już

Mariusz Talerczyk i jego pierwszy raz!

Mariusz Talerczyk Trafiłeś! -Tak, to moje pierwsze hole in one! W golfa gram z małą przerwą ok. 10 lat i wiem, że można grać całe życie i nie trafić. To po prostu szczęście, zwłaszcza gdy ma się jak ja hcp. 22. Na moje dzisiejsze szczęście złożyło się wiele przyczyn, takich jak dobry

Rafał Podkański i jego Hole in One !

    Gram w golfa od 2000 roku kiedy to pierwszy raz w portugalskiej Leadbetter Golf Academy w długi weekend majowy zagrałem pierwsze moje uderzenie. Minęło ponad 14 lat, podczas których realizowałem różne golfowe cele. Dzisiaj został zrealizowany kolejny, na który czekałem od początku mojej przygody z golfem. W towarzystwie Janusza, Radka i

Nowe tee i już Hole in one!

Turniej Banku Handlowego w Binowie rozgrywaliśmy już z nowego wybicia na 4 dołku. Nowe jest widokowo przeurocze , trzeba się przyzwyczaić bo nacieramy na green z nieco innego kąta i z dość wysoka. Wystarczył jeden dzień aby "rozdziewiczyć" dołek , bowiem już dziś w niedzielę padł tam pierwszy z nowego

Zbiorowy i rodzinny hole in one Olszewskich

Tym razem mamy zbiorowy i rodzinny hole in one. Nie żeby jednocześnie, aż tak dobrze nie ma. Dwie rzeczy łączą ten wyczyn. Pierwsza to szczęśliwy dołek nr 4 w Binowie a druga to rodzina. Jak się dowiedzieliśmy grająca w golfa część rodziny Olszewskich tj. ojciec Andrzej i dwaj jego synowie

Krzysztof Masztalerz – cieszyłem się trzykrotnie!

Podczas Mistrzostw Wielkopolskiego Klubu Golfowego na polu Gradi Golf w Brzeźnie Krzysztof trafił swój pierwszy w życiu Hole in one. Opowiedział nam jak to było, a było to tak... Grałem we flajcie z dobrymi graczami Michałem Kasprowiczem i Krzysztofem Kwiatkowskim, doszliśmy do dołka szesnastego, dość krótkiego liczącego ledwie 86 metrów i

Andrzej Dec

Czwarty dołek, w ręku ósemka żelazo, dobry strzał na flagę, a potem... krzyk, radość i już trzy flighty przed i za nami wiedziały, że to był mój pierwszy w życiu hole in one -- mówił reprezentant City Golf Club Wrocław. Kiedy Andrzej Dec stanął na tee czwartego dołka w Binowie,

Damian Fernezy.

Damian Fernezy. Damian stał się szczęśliwym sprawcą Hole in one na dołku szóstym w Śląskim Klubie golfowym podczas turnieju klubowego. To był mój pierwszy hole in one, chociaż w golfa gram już od 12 lat, to była wielka radość i duża satysfakcja zważywszy, że jest to dosyć trudny dołek . Green opada

Marek Bednarczyk

Kolejną osobą którą zapisujemy do klubu Jest |Maek Bednarczyk. Jego pierwsze w życiu Hole in one trafił W kalinowych Polach. Zrobił to na dołku 15 i jak twierdzi robi się to na 3/4 swingu, taki panczyk trójką żelazo.Piłka spada przed greenem i spokojnie wtacza się do dziury. Krótko i treściwie