World Amateur Golfers Championship – FINAŁ

Turniej finałowy z uwagi na wielkie zainteresowanie i sporą liczbę finalistów pierwszy raz w swojej siedemnastoletniej już historii, odbył się jednocześnie na dwóch polach województwa zachodniopomorskiego w Binowie i Modrym Lesie. Ta swoista niespodzianka sprawiła nieco zawodu uprzywilejowanym dotąd lokalnym graczom, bo jak wiadomo Modry Las do łatwych pól nie należy i ruszyć się było trzeba jednak nieco dalej niż do Puszczy Bukowej. Dodatkowo zmiana zapowiadanych rozstawień grup pomieszała niektórym ich logistyczne plany, ale i tak całość została ogarnięta nadzwyczaj sprawnie, jak to zwykle bywa w Binowie.

 

World Amateur Golfers Championship (WAGC) to chyba największy amatorski turniej golfowy na świecie, rozgrywany w ponad 40 krajach i niewątpliwie najpopularniejszy cykl turniejowy w naszym kraju. Ponad 200 najlepszych golfistów wyłonionych w 15 turniejach  eliminacyjnych spotkało się w jednym miejscu, by powalczyć między sobą o prawo reprezentowania Polski w światowym finale, który po drobnej, ubiegłorocznej przygodzie w Turcji, znów odbędzie się Republice Południowej Afryki.

Tradycyjnie trzydniowy finał rozpoczął się 25 sierpnia rundą na polach golfowych Modry Las Golf Resort i Binowo Park w zależności od grupy hcp. Drugą rundę zawodnicy rozgrywali na drugim polu, wyłonieni po dwóch dniach najlepsi finaliści walczyli w sobotę 27 sierpnia w okrojonym składzie na polu w Binowie.

 

W pierwszej rundzie z pośród 232 graczy wyłonili się pierwsi liderzy. Na pierwszych miejscach list wyników pojawili się: Lech Sokołowski, Przemysław Piński, Maciej Twardzik, Adam Adamowski, Piotr Wesołek i Wojciech Filipowicz.  Pierwszy dzień turnieju zakończył popołudniowy SPAR Festiwal Konkursów Sponsorskich gdzie m.in. walczono o największą atrakcję dnia ufundowaną przez sponsora głównego , jaką był i udział w pierwszej eliminacji inaugurującej przyszłoroczny World Amateur Golfers Championship , która odbędzie się w Marbelli.

Równolegle z turniejem finałowym tradycyjnie odbywają się dwudniowe rozgrywki celebrytów, tym razem na turniej światowy dla gości specjalnych Invitational pojedzie Mateusz Ligocki. Turniej ten oprócz oczywiście Mateusza, raczej na zawsze zapamięta Piotr Gąsowski. Swój „pierwszy raz” na polu „Modry Las” zaliczył z przytupem. Jadąc melexem zbyt późno zauważył bunkier i zakończył swoją jazdę w piachu przygnieciony przez wózek. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze, a sam poszkodowany o swojej przygodzie powiedział – Nie mogłem wstać. Zacząłem wołać o pomoc. Dobiegli do mnie Mateusz Kusznierewicz i Tomek Iwan, żeby mnie stamtąd wytaszczyć. Może wyniku sportowego nie będzie, ale będę wpisany w annałach. To bunkier, gdzie jeden z zawodników mało nie stracił życia. Po drugim dniu odbył sie tradycyjny bankiet sponsorski  na którym wręczono nagrody zwycięzcom konkursów i celebrytom.

W sobotę na polu było juz zdecydowanie luźniej, gracze którzy nie przeszli cuta a czujący niedosyt golfa uczestniczyli w turnieju pocieszenia odbywającym się w Modrym Lesie. Pozostali walczyli o zwycięstwo. Były wzloty i upadki, zagrania jak na najlepszych zawodowych turniejach, ale też takie jak w turniejach zielonej karty. Były spięcia regulaminowe, dyskwalifikacje, dogrywki i różne dziwne sytuacje powodujące wzmożoną pracę sędziów. W powietrzu czuć było presję i parcie zawodników do wygranej.  Widać było różnicę w grze w porównaniu do zwykłego turnieju.  Upały panujące we wszystkie dni turniejowe oraz zmęczenie zawodników zrobiły swoje.

 

W grupie  HCP 0-5 rywalizację musiano rozstrzygnąć w dogrywce! Bogdan Bigus po dobrej rundzie odrobił 2 punkty straty do prowadzącego Michała Poniża i sędziowie musieli ogłosić dogrywkę, której zasady dobrze oddaje znane hasło: „nagła śmierć”. Dotychczasowy lider wyglądał zresztą jakby był jej bliski.  Na twarzy Michała widać było spore zmęczenie a może i nawet lekką rezygnację w przeciwieństwie do mocno skoncentrowanego Bigusa, który chyba lubi dogrywki  gdyż dwa lata temu w podobny sposób „dopadł” Leszka Górskiego , wówczas dogrywkę przegrał , ale i tak pojechał na finał , ponieważ zwycięzca z przyczyn zawodowych nie mógł w nich uczestniczyć.  Bogdan Bigus to ciekawa postać.  Patrząc na jego grę możemy odnieść wrażenie, że to mruk.  Gra w milczeniu i maksymalnym skupieniu. Po bliższym poznaniu dowiedzieliśmy się, że to sportowiec, dawniej trenujący pływanie, jak nam powiedział golfa traktuje bardzo poważnie i sportowo, dużo trenuje ( ostatnio z Alvinem Braseseaux, którego co starsi golfiści pamiętają jeszcze z Ambera, zanim zniknął w odmętach pewnego pola w okolicach Gdańska, a teraz odnalazł się w Sobieniach) a milczy podczas gry, gdyż się po prostu koncentruje!  Golfiści walczyli oczywiście na dołku nr 1, zwycięzca zagrał na par, pokonany na bogey’a.

Grupa  HCP 6-10 miała jednego  lidera od czwartku do soboty, ale Przemysław Piński ostatniego dnia musiał się trochę natrudzić  odpierając  ataki rywali, którzy nie mając nic do stracenia po dwóch rundach  atakowali zaciekle Na 18 dołku Przemek miał nawet małą wpadkę (6 uderzeń), nadzieja goniących wzrosła, adrenalina oglądających także, lecz zapas przewagi wystarczył w sam raz. Jedno uderzenie mniej od najbliższego konkurenta i Przemysław Piński będzie reprezentował Polskę w RPA. W innych grupach handycapowych  też się  działo. Działo się także w głowach .  W grupie 16-20 mający spore szanse na zwycięstwo  Roman Rogoziński , po niezbyt udanym rozpoczęciu i sporej wpadce na 4 ( nominalnie 14) dołku, zrezygnował z gry!

Ostatecznie  reprezentację na światowy finał tworzą Bogusław Bigus, Grzegorz Łuczak Przemysław Piński, Wojciech Adamczyk, Adam Dziedzic i Denis Wikliński. W finale w Durbanie, w dniach 22-29 października, zagrają także Mateusz Ligocki i Filip Płaszczykowski. Ten ostatni, to zdobywca drugiego miejsca, który wykorzystał szansę w dodatkowym konkursie ufundowanym przez sponsora turnieju firmę SPAR dla zajmujących drugie miejsca w swoich grupach, zawodników.

Tegoroczny finał WAGC cieszył się rekordową frekwencją i ze względu na liczbę uczestników po raz pierwszy został rozegrany na dwóch zachodniopomorskich polach golfowych.

Podczas finału The Championship w Durbanie będzie rywalizować ze sobą ponad 400 golfistów z 40 krajów. Rozgrywki odbędą się na czterech polach: Durban Country Club, Beachwood Country Club, Kloof Country Club Hillcrest i Victoria Country Club Pietermaritzburg. Naszym reprezentantom życzymy powodzenia w finale i trzymamy kciuki! Pozostałych już zapraszamy na pierwsze eliminację do kolejnej, osiemnastej już edycji World Amateur Golfers Championship 2017 która odbędzie się w marcu w Marbelli.
Wyniki końcowe (strokeplay netto):

Kategoria HCP 0-5
1. Bogdan Bigus* 220 (79+71+70) po dogrywce
2. Michał Poniż 220 (77+71+72) po dogrywce
3. Lech Sokołowski 222 (73+79+70)

Kategoria HCP 6-10
1. Przemysław Piński* 215 (69+69+77)
2. Filip Płaszczykowski** 216 (79+72+65)
3. Bartosz Brzoska 217 (80+66+71)

Kategoria HCP 11-15
1. Grzegorz Łuczak* 216 (75+69+72)
2. Mariusz Krużyński 217 (72+72+73)
3. Krzysztof Wojtkun 217 (72+71+74)

Kategoria HCP 16-20
1. Wojciech Adamczyk* 217 (74+70+73)
2. Marek Wudarczyk 221 (81+76+64)
3. Paweł Majewski 221 (77+76+68)

Kategoria HCP 21-25
1. Adam Dziedzic* 211 (76+68+67)
1. Michał Kopczewski 223 (83+70+70)
3. Janusz Świtalski 223 (76+69+78)

Kategoria HCP 26-36
1. Denis Wikliński* 219 (71+77+71)
3. Wojciech Filipowicz 223 (69+75+79)
3. Danuta Freiherr 228 (85+77+66)

no images were found

Zdjęcia z turnieju znajdziesz tutaj

Redakcja portalu
Redakcja portalu golfpl.com
http://www.tv-golf.pl