TURNIEJ GOLF CLASSIC

I TURNIEJ GOLF CLASSIC

W grudniu ubiegłego roku w Lumine Golf Club (dawniej PortAventura Golf) odbył się turniej I CLASSIC Golf Tournament”. Niby nic wielkiego, zdawałoby się turniej jakich wiele, do tego gdzieś na hiszpańskiej ziemi, więc niby dlaczego miałby nas interesować? Powody są dwa. Pierwszy który zwrócił naszą uwagę to że był to turniej niejako przebierańców. Drugi to polskie nazwiska wśród zwycięzców. Polonii golfowej mamy w świecie już sporo. Zawsze jednak miło dowiedzieć się o sukcesach rodaków w naszej ulubionej dyscyplinie. Nigdy nie wiadomo na jakim polu przyjdzie nam zagrać, ale zawsze miło jest spotkać rodaka a może i rozegrać rundkę.
Turniej rozgrywano w strojach z początku ubiegłego wieku. Wzorowano się modą panującą w latach 1890-1925. Oprócz wyników sportowych rzecz jasna liczył się także strój! I tutaj dochodzimy do sedna naszej informacji, otóż w kategorii na najlepszy strój zwyciężyła nasza rodaczka Agnieszka Mazur-Maciejczyk (hcp 15,5), zaś w kategorii sportowej jej mąż Paweł Maciejczyk (hcp 7), za co otrzymał wspaniałą nagrodę bo autentyczny kij iron 1 z 1920 roku!
Postanowiliśmy przepytać nieco polonijną golfową parę na okoliczność ich wygranej. Nasze pytania, a mieliśmy ich wiele, pani Agnieszka skwitowała następująco „Uf ile pytań Pan zadaje! Widać że w Polsce zima i nie ma tematów do pisania”. Musieliśmy się jeszcze trochę postarać, by nad wyraz skromną Panią Agnieszkę, skłonić do rozmowy o sobie i mężu. Ostatecznie udało się i o to czego się dowiedzieliśmy.

Do Hiszpanii trafili prawie 20 lat temu jako dwudziestolatkowie. Tak jak wielu naszych rodaków – z prozaicznej przyczyny – szukali lepszego życia. W tej chwili obydwoje pracują na obczyźnie. Agnieszka w centrum sportowym (fitnessclub)już 10 lat, a Paweł w firmie transportowej.

– Jak widać jesteśmy normalnymi, zwykłymi ludźmi, nie wiem czy jest to temat interesujący, ale jak obiecałam to odpowiem na pytania, proszę pytać – powiedziała nam Pani Agnieszka.

Jak zaczęła się wasza przygoda z golfem? Dlaczego akurat golf?

Co do nas to “wpadliśmy” w ten nałóg ok 5 lat temu i to tak zupełnie przypadkowo, po prostu przejeżdżaliśmy obok jednego klubu i to była szybka decyzja – spróbujemy – pierwsza lekcja i już byliśmy pogrążeni…

Chociaż tak naprawdę na poważnie golfem zainteresowaliśmy się nie tak od razu, klub do którego trafiliśmy to był klasyczny PITCH & PUTT czyli same par 3. Nie wiem czy w Polsce są one popularne, ale w Hiszpanii jest ich bardzo wiele, w samej Katalunii ok 40. Jest to bardzo dobra forma dla początkujących (i tania) np. 1 greenfee na naszym polu to koszt ok. 60 € a na Pitch & Putt 18 €. W międzyczasie zajęliśmy się trochę przygodami motorowymi a hcp golfowy i licencję zrobiliśmy dopiero w 2009 roku. Od tego czasu tak naprawdę jesteśmy wciągnięci na całego w ten temat.
Interesujemy się wieloma rzeczami, zjechaliśmy Europę na motorze i lubimy nowe wyzwania no i golf wydał nam sie BARDZO WYZYWAJACY może dlatego, że jest tak trudny, albo tak satysfakcjonujący zresztą …dlaczego? To przecież jest pytanie na które każdy golfista odpowie to samo: Bo do końca życia chyba można się go uczyć i nigdy się nie wie na 100% jaki będzie ten następny strzał, powodów jest wiele i to wie każdy golfista, a przecież my nie jesteśmy inni.

Czyli właściwie w ciągu niespełna 2 lat osiągnęliście hcp 7 i 15? To super wyczyn! Jak się to robi?

Trening, trening i jeszcze raz trening! Jeszcze może mówiąc nieskromnie szczypta talentu. Wiele cierpliwości i wiary w siebie. Według mnie to dzięki Pawłowi to on naprawdę “wie” o co chodzi. Trenuje mnie i siebie samego, czasem spędzamy 3 -4 godz. tylko na driving rangu i to jest jeszcze mało. Dotychczas nasz najlepszy wynik, ale taki bez turnieju to Paweł zrobił par pola, a ja +1 (ale to na 9 dołkach), ale już np. dzisiaj gdy byliśmy na polu zrobiliśmy +16 ! Czyli nie ma lekko i nadal trzeba namiętnie trenować. Poza tym oglądamy wszystkie turnieje w TV , PGA, LPGA, European Tour – z tego także można się dużo nauczyć.

Golf to także sport rodzinny czy wasze dzieci także grają w golfa?

Mamy 2 synów: pierwszy Marcin ma 18 lat i w ogóle golf go nie interesuje a drugi Eryk ma 2,5 roku i jeszcze go to nie interesuje.

Sądząc po konwencji turnieju, klub ma bogate życie towarzyskie i sportowe? Czy to była przyczyna waszego wstąpienia do niego? W okolicy macie chyba wiele klubów?

W naszej okolicy mamy blisko 4 kluby. Teraz jesteśmy członkami klubu Portaventura golf, obecnie Luminegolf, klubu który posiada 2 pola 18 dołkowe i jedno 9 dołkowe. Dwa z nich projektował sam Greg Norman!
Nasz klub jest nowy, ma dopiero 2 lata, ale ma także najlepszy w okolicy driving range. Poza tym mamy do dyspozycji 45 dołków a cena członkostwa też jest przystępna. Wynosi 2700 euro €na rok za 2 osoby. Życie klubowe na razie jest w fazie rozwoju z wcześniej wspomnianych powodów. W ubiegłym roku poza prywatnymi turniejami, klub zorganizował ligę która składała się z 10 turniejów po jednym w miesiącu. Rozgrywaliśmy to w systemie Stableford i ten kto miał najlepsze wyniki z 6 turniejów wygrał, oczywiście w swojej kategorii. Nagrodą była roczna karta członkowska. Ja wygrałam w klasyfikacji kobiet a Paweł zajął czwarte miejsce.
W Hiszpanii przeważnie gra się w kategoriach hcp: niski:0-15 i wysoki:15-36. Kategoria żeńska z uwagi na mniejszą liczbę kobiet nie ma podziału handicapowego, oprócz turniejów organizowanych przez federację. Dodatkowo jest jeszcze kategoria senior powyżej 50lat.

Czy startujecie w wielu turniejach?

Tak w ciągu ubiegłego roku graliśmy w wielu turniejach, prawie co tydzień coś było organizowane. Szczególnie w lecie jedziemy na weekend do Barcelony albo do Girony znajdujemy jakiś hotel, gramy turniej i wracamy. Mamy znajomą parę (ona Czeszka a on Hiszpan) i często się umawiamy z nimi na jakiś turniej, oprócz pasji golfowej podzielamy także piwną.

Czy graliście już w Golfa w Polsce?

Jeszcze nie mieliśmy okazji. Ogólnie cieszymy się z rozwoju tego fantastycznego sportu w Polsce. Będziemy w Polsce na początku lipca tego roku, i mamy wielkie chęci spróbować gry na polskich polach i jeszcze chcielibyśmy sprawdzić się w jakimś turnieju. Myślimy by zagrać na polach w Krakowie na Mazurach, może w Gdańsku lub Międzyzdrojach?

Dziękujemy za rozmowę, życzymy sukcesów i mamy nadzieję do zobaczenia na jakimś polskim polu.

Dodano 13.01.2010

Mam wielką prośbę, chciałam Pana prosić żeby Pan dodał koniecznie informację, że jestem z Ustrzyk Dolnych w Bieszczadach, bo inaczej mnie Tato wykreśli z rodziny a on tam biedny trenuje golfa na stadionie piłkarskim i by mi nie przebaczył, że nie mam patriotyzmu lokalnego, a ja o tym zapomniałam powiedzieć! I korzystając z okazji chciałabym dodać słowo o mojej cudownej Mamie, która opiekując się naszymi dziećmi, pozwala nam poświęcać tyle czasu na golfa. Dziękuję także za jej pomysł na projekt i wykonanie stroju który zdobył pierwsze miejsce w turnieju.
Z góry bardzo dziękuje i czekam na odpowiedź
Agnieszka

Bardzo proszę Pani Agnieszko – pozdrawiamy Mamę projektantkę i Tatę propagatora golfa na stadionie piłkarskim w Ustrzykach Dolnych!

clas1
clas2
clas4
clas3
clas5

Komentarze

Komentarze

Dodaj komentarz