W golfowym cugu! Polonia, Niespodzianka, Kapitański i inne…

W golfowym cugu – z przewagą relaksu!

Jakoś się tak ułożyło, że od czwartku do środy golfowo się udzielałem i wcale nie mam nic przeciw temu. Najpierw Polonijne rozgrywki w Amberze, następnie Niespodzianka w Kamieniu a na koniec Kapitański w Sierze. Jak hulać to hulać, tylko to pite kakaoo, jakieś takie nie koniecznie na mleku było :).

Polonia jak Polonia dwudziesty drugi raz właściwie, ale w nowym rozdaniu więc trzeba było zobaczyć, jak poradzą sobie “nowi”.  Kilka uwag by się… znalazło, ale chęci były wielkie tak jak i miłość do golfa. Pierwsze doświadczenie już jest i teraz, to już może być tylko lepiej! Pole po przejściach oberwało, co gdzieniegdzie jeszcze było widać, ale jak mawia klasyk wszyscy mieli takie same warunki i grać trzeba po farwayach a nie po rafach! Te ostatnie zresztą są sukcesywnie usuwane, ale gdzie niegdzie został jeszcze taki busz, że dżungla przy nim to pikuś – taki pan Pikuś! Przy okazji spieszę wyjaśnić wszystkim, którzy się do mnie nie dodzwonili, lub po prostu wstydzili zapytać o przyczynę mojej dyskwalifikacji w Polonii. Otóż poległem na dołku 14. Tak na łatwej 14, par 3!

Są takie dni w tygodniu, gdy odwiedza cię Mr. Szank i nie ma zmiłuj. Trzeba go ugościć i czekać aż wyjedzie (najlepiej gdzieś daleko, np. do Mongolii).  Bywa! Bywa, że jest namolny i …, a było to tak…, nie powiem żebym grał rewelacyjnie, ale też na pudło się nie szykowałem, bo swoje miejsce w szeregu znam, jednak spokojnie poniżej linii cutta, swobodnie się widziałem, w końcu to nie pierwsza  moja Polonia. Jednak dotrwawszy do dołka 14, jakimś takim niezrozumiałym zrządzeniem losu piłka moja poszybowała nie w tym kierunku, który sobie zwizualizowałem a w jakieś przepastne, poskręcane, zmutowane, napasione jakimś cholernym nawozem rafy po prawej stronie!  Kolejna piłka, chyba z przyzwyczajenia, poleciała dokładnie w tym samym kierunku! Trzecia, po należytym już  skupieniu (bez zmiany kija, bo kto by zmieniał i po co), wylądowała w bunkrze! Co robić? Pomroczność jasna jakaś, kazała szukać pierwszej, a ponieważ na kolegów zawsze można liczyć, to mi ją niestety znaleźli!  I to był początek końca!

Ja nie wyjdę? Nie z takich przepaści wychodziłem i w ….. u ! Wbita głębiej, jakaś kolejna zaćma mózgowa kazała mi dropować w tym syfie i fik, to samo! Dobra biorę karę i idę w tył w kierunku na flagę, gdzieś tam…, prawie na trzynastkę wylazłem i znów w to samo gó…o.  Przecież nie będę się wracał po inny kij! Szukam – nie ma! No to cyk na poprzednie miejsce i hyc jeszcze raz w zielone czeluście! Schowała się menda na tyle głęboko, że i tym razem nie znalazłem! Więcej próbować już mi się nie chciało i się poddałem. Dalej grałem już w miarę dobrze, oddałem kartę i decyzja mogła być tylko jedna DQ. Dzięki uprzejmości organizatorów zagrałem sobie towarzysko jeszcze w piątek (88) a w sobotę byłby “plażing”, ale pogoda się skiepściła okrutnie i wyjątkowo nie było mi żal, że nie grałem!  🙂

 

Polonia przebiegła prawie bezboleśnie – prawie, bo widać jeszcze trochę “zaniedbań” na niektórych greenach. Strach pomyśleć, co byłoby gdyby natura nie pomogła. Wszystko jednak zmierza ku dobremu i pierwszy sprawdzian nowych dzierżawców mamy za sobą. Sadzę, że z pierwszego boju wyciągną wnioski i mając dużo więcej czasu na przygotowanie XXIII Polonii zaskoczą nas mile w przyszłym roku. Atmosfera turnieju była dość sympatyczna a konkurs o karafkę golfową ze szklankami naszej produkcji przerodził się właściwie w akcję charytatywną – strzał za dychę na leczenie dziecka pracownika ABGC.  Konkurs cieszył się sporym zainteresowaniem i zebrano z tego tytułu nawet sporą kwotę. Zwycięzca konkursu Mariusz Konieczny, aby podwyższyć wsparcie, zrezygnował z nagrody i przeznaczył ją na licytację podczas uroczystego wręczenia nagród, które odbyło się w gościnnych salach hotelu Amber Baltic. Zestaw wylicytował Jerzy Dzierżewski z Kanady.  

Można rzec, że tradycyjnie, bowiem po raz czwarty, po emocjonującej grze XXII POLONIĘ CUP by SQUAD WHISKY wygrał Michał Kasprowicz. Drugie miejsce zajął Jan Szałagan, który do rundy finałowej przystępował z 3 uderzeniami straty do lidera. Udało mu się nawet wyrównać po siedmiu dołkach, ale po dziesięciu Michał znów uzyskał przewagę, którą utrzymał już do końca. Trzecie miejsce zajął Frank Muller z takim samym wynikiem jak Sławomir Komosiński.
Wśród kobiet najlepsza okazała się być Marianna Duczmal, zajmująca siódmą pozycję w klasyfikacji generalnej, a najlepszym juniorem Karol Zdziebczok, 10 w klasyfikacji generalnej.

Zdjęcia z turnieju znajdziecie tutaj

Niespodzianka!

Tuż po poważnym turnieju Polonii, nadszedł czas na nieco luźniejszy, zabawowy turniej pełen niespodzianek. Nie obyło się również bez tych niezaplanowanych. Misterny plan utrudnienia paniom    dołka 16 a ułatwienia panom, spalił na panewce. Niespodzianka – panie grają z żółtych panowie z czerwonych została źle zrozumiana przez obsługę pola, skutkiem czego, ktoś nadgorliwy zrobił nam niespodziankę i zamienił tee! W miejsce żółtych postawiono czerwone a żółte na czerwone i w związku z tym nic się nie zmieniło! Przyznam się, że nie przyszło mi do głowy, aby sprawdzić czy ktoś nie wpadł na taki pomysł, więc graliśmy bez zmian! Turniej miał charakter zabawowy, niespodzianek było więcej i dlatego brak akurat tej nie był istotny a skutkował tylko niezasłużonym odliczeniem uderzenia przez panie na kolejnym dołku! W kategorii Stroke Play Brutto zwyciężył znany z zachodniopomorskich pól “łowca nagród” Mariusz Konieczny (78). Mariusz gra od 4 lat i jest przykładem rewelacyjnego zjazdu hcp jego aktualny hcp. wynosi 6,8! Drugie miejsce zajął nie mniej zasłużony “łowca”, aczkolwiek dłużej grający i chyba we wszystkich turniejach 🙂 –  Paweł Grzelak (85), trzecią nagrodę przytulił będący na delegacji a także sponsor turnieju, znany “łowca” pucharów z Pomorza Marek Więcek (86)! W kategorii Stroke Play Netto dominowały Panie! Pierwsze miejsce zajęła Beta Nordstrom (69), drugie Beata Warzyńska( 71) i dopiero jako trzeci zapaskudził nam urokliwe podium Mieczyslaw Kuchciak (73). Jako dodatkową niespodziankę przewidzieliśmy także nagrodę za 13 miejsce, którą zdobył Kazimierz Zadrożny. Pozostałe Panie zostały obdarowane na pocieszenie buteleczką wina.

Zdjęcia z turnieju znajdziecie tutaj

Kapitański w Sierze!  Grasz ile masz!

Pani i Pan kapitan Sierra Golf Club – Ute Kisielewski oraz Piotr Mondalski tak sugestywnie zapraszali na doroczny turniej Flag Competition z okazji Dnia Kapitańskiego, że nie sposób było sobie odmówić tej przyjemności. Dzień przerwy na dojazd i w mojej ulubionej Sierze zagrałem kolejny rozrywkowy turniej! Rozrywkowy, bo w ciekawej formule, nieco inaczej liczony. Par pola + handycap, to ilość uderzeń którą można było wykonać na polu. Gdy skończyła się pula uderzeń na miejscu piłki zostawiało się tasiemkę z nazwiskiem. Jeżeli dołków było mało gra toczyła się dalej! O wygranej decydowała mniejsza odległość tasiemki od flagi. Przewagę mieli ci którzy kończyli na par 3, ale to był los bowiem grano Shotgunem a turniej był zabawowy. Ciekawa formuła zmuszała do innej strategii gry! Oszczędzało się uderzenia w czasie gry, co w moim akurat przypadku wyszło mi na korzyść, by podczas (ja akurat kończyłem na 10 dołku par 5)  finiszu na ponadnormatywnym dołku “pojechać ile dała fabryka”! Pochwalę się, że na dziesiątce byłem drugim uderzeniem 33 m od flagi! Nie wiem czy w normalnej grze bym ryzykował (zaczynając turniej, na tym dołku nastukałem 7), ale jak widać czasami warto!:) Pogoda dopisała i wszystko zagrało. Pyszne jedzenie i cała oprawa zasługują  jak to zwykle w Sierze bywa na piątkę z plusem!

W kapitalnym turnieju kapitańskim zwyciężyli:

Panie

I miejsce – Bobińska Barbara

II miejsce –  Halina Piszcz

III miejsce – Hanna Pałdyna

Panowie

I miejsce – Zbigniew Folta

II miejsce – Michał Babij

III miejsce  – Michał Dedelis

Nagrody dodatkowe :

Nearest to the pin kobiety 4 dołek – Katarzyna Ciesiołkiewicz 5,7 m

Nearest to the pin mężczyźni 16 dołek – Zbigniew Folta 3,6 m

Nearest to the line  2 dołek – Ute Kisielewski 2,75 m

Longest drive mężczyźni – Jan Czachowicz

Longest drive kobiety – Oksana Wojtkiewicz  

Tak przy okazji, wychodząc z klubu prawie jako ostani goście, przyszło mmi do głowy że miarą sympatii do miejsca jest to jak długo tam przebywamy. Właściwie to oczywiste, że tam gdzie jest nam dobrze chcemy być jak najdłużej! Więc jeżeli wasz klub zbyt szybko pustoszeje i zaraz po wręczeniu nagród hula w nim wiatr, oznacza to bez wątpienia, że musicie coś z tym zrobić! 🙂

Jeszcze jedno o czym chciałbym napisać to muzyka, która nam towarzyszyła po turnieju. Wprawdzie raczej mi słoń na ucho nadepnął i na muzyce znam się słabo, ale bardzo mi się ten głos i repertuar spodobał! Powiem więcej porwał mnie i zaczarował na tyle, że zadałem sobie trud odnalezienia czegoś o zespole. Nie ma tego jak mniemam, “jeszcze” wiele w necie, ale znalazłem taką informację na stronie naszemiasto.pl “Divergent jest zespołem złożonym z trójki muzyków,
obracających się w klimatach pop-rock i nie tylko. Gitara akustyczna oraz, perkusjonalia dają idealne podłoże dla liderki zespołu, którą jest wokalistka Marta Gałuszewska. Zespół gra cover’y akustyczne znanych utworów, mając w repertuarze hity takich artystów, jak: Adele, Katy Perry, Jessie J, jak również Nirvana, White Stripes, Kings of Leon, a nawet Gnarles Barkley, czy Leonard Cohen.”
  

I to jest właśnie taka muzyka na golfowy taras po rundzie z widokiem jak w Sierze! Brawo! Posłuchajcie próbki tutaj

 

Zdjęcia z turnieju znajdziecie tutaj

To było, jednak golfowy cug trwa dalej!

Już jutro kolejny turniej Turniej o Puchar Prezesa Zarządu Banku Handlowego w Warszawie S.A. w Binowie jeszcze poniekąd towarzysko rozrywkowy, ale już od czwartku zacznie poważne granie! Zacznie się pewnie już wcześniej, bo przed wielkim finałem World Amateur Golfers Championship w Binowie finaliści zapewne wcześniej przyjadą potrenować! Czeka nas więc kolejny tydzień grania! I tak sobie dumam, że dni coraz krótsze i sezon wkrótce…, (aż się boję pisać) i co ja będę robił przez te długie zimowe wieczory? Jest nadzieja dotarły do mnie wieści, że do kolejnego finału WAGC tym razem będzie więcej  zagranicznych eliminacji i będzie w czym wybierać. Więcej informacji zapewne znajdziecie już niebawem na stronie organizatora turnieju WAGC lub organizatora wyjazdów Komu Group.     

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Komentarze

Komentarze

Redakcja portalu
Redakcja portalu golfpl.com
http://www.tv-golf.pl