Gdzie jechać zimą by pograć w Golfa?

Niestety sezon zbliża się ku końcowi, czas więc pomyśleć o jego przedłużeniu, gdzieś w jakimś kraju gdzie pól do gry dostatek i klimat panuje odpowiedni do gry . Na przeszpiegi wysłaliśmy naszego współpracownika, miłośnika golfa i jego reguł, a od zamiłowania do ich interpretacji właśnie – pieszczotliwie zwanego „ Regułą”( niektórym znanego również jako Paweł Stasiak – to tak dla przypomnienia :)). Zwykle doradza nam na polu, którą to z nich powinniśmy zastosować, tym razem zdaliśmy się na jego globtroterskie doświadczenie i mamy nadzieję, że poleci nam jakieś ciekawe miejsca które warto będzie odwiedzić.
Reguła wybrał się, jak już wspomnieliśmy szpiegować do Hiszpanii, przeciera szlaki, podziwia krajobrazy zwłaszcza te golfowe i gra zapewne w krótkim rękawku w golfa, czego mu szczerze zazdrościmy. Co tam wypatrzy, pozna i nam napisze – to my zaraz Wam przekażemy.
Dziś odsłona pierwsza a w niej Costa del Sol – La Cala Resort
Na początek tak dla pobudzenia zmysłów i by zbytnio nie drażnić czytelników, zamieszczamy tylko kilka zdjęć naszego specjalnego wysłannika do słonecznej Andaluzji. Pierwszym polem które „zaliczył” było spektakularne, górzyste Campo America , najpopularniejsze wśród gości tego największego w Hiszpanii kompleksu golfowego.
Składa się on z 3 pełnowymiarowych, mistrzowskich pól golfowych (Europa, America, Asia), sześciodołkowego pola treningowego (par 3) oraz szkoły golfa pod marką David Leadbetter Golf Academy (jedyna w Hiszpanii). Wkrótce szczegółowa relacja, ale już teraz warto zerknąć na stronę internetową tego kompleksu

Zobacz zdjęcia