Budujemy mosty dla pana starosty!

turniej starosty

Budujemy mosty dla pana starosty!

Turniej o Puchar Starosty Kamieńskiego to świetny pomysł. Turniej rozgrywany na dwóch pobliskich polach ABGC i KGC  buduje most współpracy pomiędzy dwoma klubami. Dzięki takiej formule  golfiści mogą zweryfikować swoje umiejętności w różnych „okolicznościach przyrody”. Na szczególną uwagę zwłaszcza w ostatnim trendzie szaleństwa cenowego na niektórych obiektach golfowych, przystępna cena za dwa dni grania – pokazuje,  że gdzieś w oddali widać niewielkie światełko w tunelu.  

Pierwszy dzień turnieju odbył się na polu ABGC i przebiegł bez żadnych zakłóceń. Ciepły wakacyjny dzień był tłem zmagań golfistów z polem, samym sobą i okazją do spotkań towarzyskich po rundzie. Można było przypomnieć sobie dawne dobre czasy, gdy w ciepły, letni wieczór słychać było gwar opowiadań, kto i na którym dołku, jakim kijem zagrał. Cierpliwsi i bardziej wrażliwi mogli późnym wieczorem kontemplować , patrząc na cichnące i kładące się do snu długimi cieniami , pole.

Drugi dzień zawodów na grębowskim polu przywitał uczestników wysoką temperaturą od samego rana. Jednak coś wisiało w tym nieruchomym i ciężkim powietrzu, o czym zresztą wcześniej informowali meteorolodzy‎.   Nadejście chmur było odczuwalną ulgą od słonecznego żaru, jednak burza oprócz zawirowań powietrznych wprowadziła także mały chaos w grze. Przypominamy, że po sygnale do zejścia z pola zostawiamy piłki jak leżą i opuszczamy pole lub udajemy się do najbliższego bezpiecznego miejsca ( niektóre pola mają takie schrony burzowe). Nie dogrywamy jeszcze i nie dyskutujemy, tylko schodzimy z pola! Warto czasami przeczytać regulamin turnieju, który zwykle zawiera przydatne informacje i nie będziemy później musieli dumać czy dwa sygnały syreny to znak nakazujący opuszczenie pola ze względu na burzę czy może nalot bombowy. Po pierwszej takiej mikro burzy , która jakoś tak w miarę szybko się ulotniła, golfiści (prawie wszyscy)  powrócili na pole.  Długo się jednak radością z gry nie nacieszyli, gdyż w oddali słychać było kolejne grzmoty i nie były to oznaki nie zadowolonych ze swojej gry, golfistów a nieba, być może chcącego dać im szansę na wcześniejsze zakończenie.  Odpowiedzialna za turniej  Małgorzata  Marchelak z przerażeniem spoglądała w niebo musząc  po raz kolejny przerwać turniej. Po drugim zejściu , trzeba było podjąć decyzję – co dalej? Przerwać turniej ? Oznaczałoby to właściwie honorowanie wyników z dnia poprzedniego i rozczarowanie uczestników. Nerwowe chwile trwały jakiś czas ale po przejściu burzy podjęto jednak decyzję o dokończeniu gry. Po raz kolejny golfiści ruszyli na pole.  Po jakiś 15 minutach niebo zapłakało obficie nad ich losem nasączając  ziemię spora ilością wody. Na szczęście już nie grzmiało! Oczekującym na koniec turnieju serwowano „jadalne ślimaki”  przyrządzone na 3 sposoby , które cieszyły się dużym zainteresowaniem i zwyczajnie smakowały wszystkim! Mogliśmy także  przypomnieć sobie smaki dzieciństwa serwowaną lemoniadą i skosztować pysznych kanapeczek gaworząc oczywiście o golfie! Języczkiem uwagi w kuluarach był właśnie powstający nowy klub golfowy ( EKG) i jego plany funkcjonowania. Efektem czego było przystąpienie do klubu kolejnych kilku osób. Po ceremonii wręczenia nagród zwycięzcom jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki chmury się rozstąpiły i wyszło słońce , kusząc , tych nie dogranych jeszcze golfistów powabem zachodzącego słońca nad polem w Grębowie. Opuszczając gościnne progi KGC widzieliśmy jeszcze kilkanaście osób udających się na wieczorną rundę . To pewnie ci wybrańcy  losu, którzy nie musieli wracać do szarej rzeczywistości …

Wynki  znajdziecie tutaj

Zdjęcia tutaj

Sponsorzy nagród: Golden Tulip Międzyzdroje Residence, Vienna House Amber Baltic, Hotel Aurora Family & SPA, Villa Park Wisełka Spa & WellnessSPA Baginski & Chabinka, Wielki Błękit Łukęcin oraz Marena Wellness & Spa

Redakcja portalu
Redakcja portalu golfpl.com
http://www.tv-golf.pl